Jim Beam 225 Years of Family

Jim Beam 225 Years of Family
Jim Beam 225
Years of Family
Destylarni Jim Beam obchodziła 225 lecie urodzin. Z tej okazji pojawiły się limitowane wydania ich standardowych bourbonów, oznaczone specjalną etykietą.

Ta mała zmiana na butelce białego, flagowego pod względem sprzedaży Jim Beama jest czwartą w ostatnich latach. Rzecz jasna ta jest szczególna, okazjonalna.

225 urodziny Jim Beam zbiegły się z trudną dla świata sytuacją. Pandemia, obostrzenia, ograniczenia w podróżowaniu, masowych imprezach. Stąd nie będzie świętowania na miarę 150 urodzin destylarni Jack Daniel’s, które odbyły się w 2016 roku.

Pozostało więc oznajmić światu swój jubileusz na etykietach, jakiś upominkowych gadżetach i życzyć sobie kolejnych tylu lat w zdrowiu i sukcesach. Destylarnia z Clermont sama podchodzi do tematu w sposób… przyszłościowy. Pamiętam, ale idziemy naprzód.

Jim Beam White

Jim Beam zmienia się i stara dostosować do współczesnych czasów. Widać to po zmianie nie tylko etykiet, ale i samych butelek. Najbardziej bliska klasykom pozostała ta od Jim Beam White.

Bourbon Jim Beam Black dostosowano do butelek, których ukazuje się od początku Jim Beam Double Oak. Ta linia poszła własną drogą. Ewolucja białego Jim Beama kojarzyć może się z... Jack Daniel’s Old No.7.

Fakt, nowa, czy raczej bieżąca butelka flagowej whiskey z Lynchburga jest zdecydowanie barciej kanciasta, skrojona. Jim Beam White pozostał na brzegach zaokrąglony. Wydaje się smuklejszy, a przez to bardziej salonowy.

Etykieta

Największa zmiana to etykieta. Pierwsza ewolucja to podkreślenie słowa bourbon. Z jednowymiarowego Kentucky Straight Bourbon Whiskey wyszczególniono najważniejsze słowo. Fakt, od tej pory nikt nie musi się domyślać jaki trunek w środku. Widać to na odległość.

Trzecia zmiana to w zasadzie kosmetyka z wytłuszczonym słowem bourbon. W tym przypadku więcej zmian wprowadzono w kształcie butelki. Jest też więcej czerni, ot choćby w górnej części. Biała nakrętka zastąpiona została czarną.

Jim Beam 225 Years of Family

Ten szczegół nadał charakteru Jim Beam White. Myślę, że było to możliwe dzięki zmianie butelki dla Jim Beam Black. Osobiście chętnie zobaczyłbym etykietę czarnego Jim Beama na obecnej butelce białego. Być może ten pomysł upadł gdy skojarzono podobieństwo z Old No.7.

W tym wszystkim nie zmieniło się jedno. Sam trunek Jim Beam White Kentucky Straight Bourbon Whiskey. Po latach degustacji, odkrytych kart, uważam, że aby dowiedzieć się czym jest bourbon lepiej sięgnąć po wersję czarną niż białą. Choć jaśniejsza opcja i tak jest lepsza niż jakikolwiek blended ze Szkocji. Dziś jednak chodziło o etykietę, a nie o patriotę*.
___
*- odniesienie do filmu z Melem Gibsonem o tym samym tytule.

Komentarze

Popularne posty