Rebel Yell Kentucky Straight Bourbon Whiskey

Rebel Yell Kentucky Straight Bourbon Whiskey
Rebel Yell
Kentucky Straight
Bourbon Whiskey
Pierwszy raz z Rebel Yell zetknąłem się będąc na Węgrzech. Co ciekawe, nie był wcale ogólnodostępny jak na przykład Heaven Hill. To był zwykły sklep spożywczy, który w ofercie alkoholi oprócz palinki posiadał kilka whisky i bourbonów. Wśród szkockich blendów i kilku odmian Jim Beam dostrzegłem butelkę, mocno zbliżoną do Old Fitzgeralds. Nie dokonałem zakupu.

Wróciłem po roku w to samo miejsce. Do sklepu zajrzałem z czystej ciekawości. Ciągle był i czekał. Znów nie zdecydowałem się na zakup. To jeden z tych już nienaprawialnych błędów, o których zawsze będzie się pamiętać, zwłaszcza wtedy gdy na półce w markecie można dostać Rebel Yell w zupełnie innej, nowszej odsłonie.

Rebel Spirit In All Of Us

Rebel Yell należy do odmian bourbona, w którym przeważającym składnikiem jest pszenica. Miłośnicy Meker’s Mark mogą skonfrontować co lepsze. Do Rebel Yell przyciągać ma jego historia, która według producenta zaczyna się w roku 1849. Od tamtej pory receptura tego bourbona miała nie ulec zmianie. Swoją światową dostępność zawdzięcza popularności jaką zdobył na południu Stanów Zjednoczonych. Pozytywna opinia sprawiła, że z czasem dostępny był w całym USA.

Rebel Yell
Kentucky Straight
Bourbon Whiskey
old bottle

Dziś bourbon ma miłośników na całym świecie. Ma tego świadomość obecny właściciel marki Rebel Yell. Budując więc skuteczny marketing popularyzuje bourbona w każdym możliwym zakątku globu. Utrzymuje przy tym w tajemnicy miejsce jego powstawania, gdyż z oficjalnych źródeł wynika, że nie firma Luxco Inc. nie posiada własnej destylarni. W Sieci znaleźć można informacje, że za produkcję odpowiada destylarnia produkująca Heaven Hill. To tłumaczyło by obecność przed laty obu bourbonów na Węgrzech.

Pszeniczny zacier ma nadawać słodkości przywołując miodowo, rodzynkowy posmak, by po chwili uwolnić wpływ lekkiej goryczki, której źródłem może być dębowa beczka, w której leżakował Rebel Yell. Bourbon, bez własnej destylarni, pod dobrą opieką właściciela, nadający mu cechy wyjątkowego trunku godnego polecenia. Ja jednak wciąż żałuje, że do kolekcji nie zakupiłem starej, zdecydowanie bardziej oldschoolowej butelki.

Komentarze

Popularne posty